„Drewniane Mieszkanie Plus” – szansa dla Polaków czy zagrożenie?

Ogłoszenie przez ministra Henryka Kowalczyka nowego rządowego programu budowy domów mieszkalnych z drewna, wywołało spore zainteresowanie tematem w społeczeństwie.

Zarzuca się rządowi,  że zakłada niespotykaną wcześniej wycinkę drzew i degradację środowiska. Mieliśmy doniesienia na Polskę do Komisji Europejskiej, że z powodu Kornika drukarza w puszczy Białowieskiej robi się nieuzasadnioną wycinkę drzew. Niedawno okazało się, że Niemcy bez żadnych szykan ze strony ekologów oraz ze strony KE robią dokładnie to samo, co polski rząd, czyli wycina drzewa zarażone ponieważ taki las jest nie do uratowania bez ingerencji człowieka. Ważnym elementem budowy domów z bali drewnianych jest to, że drewno jest dobrym izolatorem ciepła, a więc dom jest energooszczędny. Wadą jest koszt budowy takiego domu, o około 10 procent więcej niż metodą tradycyjną murowaną. Budynki szkieletowe zwane kanadyjczykami, są budowane z przygotowanych wcześniej elementów ścian czy płyt stropowych wykonanych z kantówki. Ściany wypełnia wełna wpasowana pomiędzy kantówki. Od wewnątrz montowana jest płyta gipsowa a od zewnątrz siding lub inny materiał elewacyjny. Wadą tej konstrukcji jest to, że powstała pustka powietrzna pomiędzy ścianą z kantówki a elewacją  do odprowadzenia wilgocipowstającej z różnicy temperatur wewnątrz budynku i na zewnątrz,  powoduje również powstanie silnej cyrkulacji powietrza do góry (jak w kominie), tym samym przy powstaniu pożarubudynek taki jest nie do ugaszenia. Ludzie przebywający w takim budynku mają małe szanse na przeżycie, a z budowli zostaną same zgliszcza. Czy rząd wyznaczy standardy techniczne na tyle skuteczne, aby zagwarantować bezpieczeństwo przyszłym mieszkańcom takich domów?Życzę przyszłym użytkownikom opisanych technologii,  aby spełniły się ich marzenia zamieszkania pod własnym dachem.

Janusz Wójcik

Autor jest pełnomocnikiem Prawicy Rzeczypospolitej na Pradze Południe oraz związany jest z budownictwem od 30 lat