Wierny syn kresowej ziemi

Odszedł od nas … żołnierz, któremu … w krwawych zmaganiach z wrogiem oręż nie ciążył. /…/ Twarde, żołnierskie życie … ukształtowało prawy i silny charakter, dlatego też niestrudzenie szedł wytkniętą drogą, walcząc o wschodnie rubieże Rzeczypospolitej Polskiej i o wolność swojego narodu. Wiernym był synem Ziemi Kresowej, wyrósł w Niej i życie swoje Jej oddał. Nauczył swoim przykładem … kochać strony ojczyste, swój lud, prawdę życia i sprawiedliwość. Tak pisał o Janie Borysewiczu przejmujący po nim obowiązki komendanta Okręgu Nowogródek AK – rtm Jan Skorb ps. „Boryna”.

Jan Borysewicz ps. „Krysia” urodził się 12 września 1913 r. w Dworczanach koło Wasiliszek. Jego rodzice byli zamożnymi chłopami, od lat osiadłymi na nowogródczyźnie. Po ukończeniu szkoły powszechnej w Wasiliszkach Janek podjął naukę w Seminarium Nauczycielskim w Szczuczynie. W tym czasie był także harcerzem w 1 Szczuczyńskiej Drużynie Harcerskiej im. Tadeusza Kościuszki.   Po ukończeniu Seminarium w 1935 r. odbył służbę wojskową, w czasie której został skierowany na kurs Szkoły Podchorążych w Zambrowie. W 1938 r. ukończył Szkołę Podchorążych w Ostrowi-Komorowie i uzyskał stopień podporucznika. Skierowano go do 41 pułku piechoty w Suwałkach i powierzono funkcję dowódcy plutonu. W szeregach 1 batalionu 41 pp, wchodzącego w skład 29 Dywizji Piechoty (Armia „Prusy”), uczestniczył w wojnie obronnej 1939 r.

Udało mu się uniknąć niewoli i przedrzeć do Wilna, będącego wówczas pod okupacją sowiecką. W 1940 r., podczas próby przedostania się na Zachód w celu wstąpienia do nowo-formowanej Armii Polskiej, został aresztowany przez NKWD i osadzony w więzieniu w Baranowiczach, a później w Brześciu. W czerwcu 1941 r., korzystając z zamieszania jakie nastąpiło po agresji Niemiec na Związek Sowiecki, uciekł z konwoju w trakcie ewakuacji więźniów. Wrócił w rodzinne strony i od razu nawiązał kontakt z Nowogródzkim Okręgiem ZWZ-AK poprzez por. Jana Skorba ps. „Boryna” („Puszczyk”). Pracując jako leśniczy w Nadleśnictwie Wasiliszki pełnił jednocześnie funkcję dowódcy plutonu w oddziale „Pastwisko” Obwodu ZWZ-AK Szczuczyn (kryptonim „Łąka”). Przyjął wówczas pseudonim „Krysia”.

Jesienią 1942 r. Jan Borysewicz starał się o uzyskanie zgody na utworzenie oddziału partyzanckiego  i rozpoczęcie działań bojowych. Komendant Okręgu udzielił mu takiej zgody i przydzielił teren działania: północno-zachodnią część powiatu lidzkiego. Do czerwca 1943 r. Borysewicz sformował oddział. Latem dołączyli do niego żołnierze Józefa Wilbika ps. „Bradziaga”. Oddział liczył około 40 ludzi. Jego zadania polegały na oczyszczaniu terenu z agentury niemieckiej i sowieckiej oraz zwalczaniu band rabunkowych. Stoczono potyczki pod Hermaniszkami, Zabłociem, Sołtaniszkami i Suchwalnią. W jednej z nich poległ zastępca komendanta – sierż. Wacław Krugły ps. „Cichy”.

W sierpniu 1943 r. oddział „Krysi” wszedł w skład Zgrupowania Zaniemeńskiego AK, którego dowódcą był rtm Józef Świda ps. „Lech”. 21 i 22 sierpnia oddział walczył z Niemcami pod Sukurczami i nad Dzitwą. 18 września żołnierze Borysewicza wyróżnili się w walce w rejonie Berdówki, siejąc popłoch i zamieszanie wśród współpracujących z Niemcami Litwinów. Jesienią 1943 r. oddział por. Borysewicza stał się samodzielną jednostką bojową i zalążkiem II batalionu 77 pp AK. Do większych sukcesów oddziału należało rozbicie posterunku żandarmerii w Koleśnikach, atak na koszary policji litewskiej w Koniawie, rozbrojenie grupy żandarmów w Bolsiach i likwidacja posterunku w Bolciennikach. Zimą przekazano por. „Krysi” żołnierzy z kompanii Wasiliszki, dowodzonej przez por. Janusza Borewicza ps. „Antoni”. W lutym 1944 r. utworzono 6 kompanię II batalionu 77 pp AK, pod dowództwem ppor. Kazimierza Krzywickiego ps. „Wiesław”, oraz zwiad konny i pluton szturmowy. Wkrótce batalion gromadził już około 300 żołnierzy, nie licząc rezerw konspiracyjnych.

W styczniu 1944 r. Borysewicz przeprowadził kilka akcji, z których najsłynniejszą było zdobycie więzienia w Lidzie i uwolnienie około 70 osób. Dokonała tego drużyna sierż. Alfreda Fryesa ps. „Bez”. Oprócz tego odbito pod Wasiliszkami transport więźniów, likwidując konwój żandarmerii i rozbrojono garnizon SS i Policji w Horodnie, gdzie zdobyto 1 ckm, 2 rkm-y, ok.50 kb, 100 granatów i 10 tyś. sztuk amunicji. W kwietniu żołnierze „Krysi” rozbili posterunek żandarmerii w  Sobotnikach, posterunek w Mycie ochraniający most na Dzitwie oraz garnizon niemiecki w Raduniu, gdzie zdobyto 5 ckm-ów, 11 rkm-ów, 12 pm-ów, 60 kb, 2 granatniki, a także sporo amunicji i wyposażenia. W czerwcu brawurowym rajdem zdobyto Ejszyszki, rozbrajając kilkudziesięciu policjantów i urzędników litewskich, a także zaatakowano strażnice graniczne w Krakszlach i Kaszetach. Działania bojowe „Krysiaków” doprowadziły do tego, że praktycznie cały teren operacyjny znalazł się pod kontrolą Armii Krajowej i to do tego stopnia, iż miejscowa ludność przestała dostarczać kontyngenty okupantowi (!).

Sukcesy Borysewicza skłoniły Komendę Okręgu „Nów” do powierzenia mu zwierzchnictwa nad siecią konspiracyjną całej północnej części Obwodu Lida. Na tym terenie działał batalion o kryptonimie „Irena”, składający się z kompanii, w skład której wchodzili ludzie z gmin: Bieniakonie, Werenów, Raduń i Ejszyszki. Na wiosnę 1944 r. utworzono tzw. Zgrupowanie „Północ”, w skład którego weszły bataliony II i V 77 pp AK. Co ciekawe – batalionem V dowodził kpt. dypl. Stanisław Truszkowski ps. „Sztremer”, który został zastępcą komendanta „Krysi”.

Wkrótce nadszedł długo oczekiwany dzień operacji „Ostra Brama”, czyli wyzwolenie Wilna. Naiwnie sądzono, że uda się wypędzić z miasta okupantów i odzyskać je dla Rzeczpospolitej. Tymczasem do Wilna zbliżały się już oddziały sowieckie. Batalion „Krysi” także został skierowany do tej operacji. Jednak w natarciu nocnym z 6 na 7 lipca 1944 r. nie uczestniczył. Pozwoliło to na wycofanie się do Puszczy Rudnickiej niemal w ostatniej chwili. Rosjanie przystępowali właśnie do podstępnego rozbrajania oddziałów AK, które brały udział w zdobywaniu Wilna. W obliczu tych zdarzeń por. Borysewicz rozformował oddział i wraz z niedużą grupą  kadrową powrócił w rejon Naczy i Radunia. Komendant Okręgu Nowogródzkiego AK ppłk Maciej Kalenkiewicz ps. „Kotwicz” powierzył mu organizowanie pracy konspiracyjnej w północnej części Obwodu Lida. Działało tu Zgrupowanie „Północ” składające się z siedmiu kompanii terenowych oraz kilkunastu mniejszych grup samoobrony. Oddziały „Krysi” wykonały szereg akcji na NKWD, ich agenturę i sowiecką administrację, chroniąc miejscową ludność przed terrorem nowego okupanta. W sierpniu 1944 r. oddział „Krysi” rozbił sowiecką grupę operacyjną koło wsi Hermany, odparł atak NKWD w chutorze koło Butrymańców i w odwet za spacyfikowanie tej miejscowości wykonał zasadzkę, w której zginęło siedmiu sowietów, w tym mjr Konarczuk. Do stycznia 1945 r. oddziały „Krysi” wykonały jeszcze kilkadziesiąt akcji w obronie miejscowej ludności. Zwalczano agenturę sowiecką, uwalniano więźniów, chroniono chłopów przed represjami i kontrybucjami. Por. Borysewicz osobiście dowodził śmiałą akcją na areszt NKWD w Ejszyszkach, gdzie uwolniono 34 zatrzymanych. W czasie akcji poległo dwóch partyzantów.

Por. Jan Borysewicz ps. „Krysia” zginął 21 stycznia 1945 r. w walce z grupą operacyjną 105 Oddziału Pogranicznego NKWD koło wsi Kowalki pod Naczą. Jego ciało, pozostawione w śniegu przez wycofujące się z zasadzki oddziały, wpadło w ręce bolszewików. Oprawcy zdarli z Niego odzież i ubrane jedynie w worek triumfalnie obwozili po okolicznych wsiach i miasteczkach, naigrywając się z miejscowej ludności. Jak wspomina łączniczka Wanda Lisowska ps. „Grażyna” – sowieci szydzili: Oto wasz bóg, wasz „Krysia”. Całujcie jego nogi.

Śmierć legendarnego dowódcy nie zdołała  złamać twardych, kresowych ludzi. W konspiracyjnym biuletynie adiutant „Krysi” – Michał Rzuchowski ps. „Szary” opublikował wspomnienia o swym dowódcy. Następca „Krysi” – por. Ludwik Nienartowicz ps. „Mazepa” starał się godnie zastąpić komendanta. Gorąco zachęcał swoich podkomendnych do wytrwania na kresowych posterunkach: Co organizował ojciec „Krysia” nam rzucić nie wolno, a trzeba prowadzić dalej Jego idee. Trzeba kontynuować dalej walkę przeciwko władzy radzieckiej./…/ Naszym zadaniem jest poderwanie także narodu białoruskiego do tej walki./…/ Koniecznie trzeba AK przemianować, zmienić szyld i pod drugim szyldem prowadzić dalszą walkę z władzą radziecką.

Wiosną 1945 r. sytuacja na nowogródczyźnie była już naprawdę ciężka. Choć oddziały AK kontynuowały walkę z sowietami, widać było coraz wyraźniej, że jest to walka beznadziejna. Dowódcy stopniowo demobilizowali oddziały, a żołnierze małymi grupami przedzierali się na Zachód, do centralnej Polski. Niektóre oddziały szły z bronią w ręku, po drodze staczając walki z NKWD i KBW. Nieliczne grupy pozostały jednak na nowogródczyźnie, walcząc w różnej formie z okupacją sowiecką aż do połowy lat pięćdziesiątych.

Por. Borysewicz ps. „Krysia” został pośmiertnie odznaczony w 1945 r. przez Delegata Sił Zbrojnych Krzyżem Srebrnym Virtuti Militari. Miejsce Jego pochówku do dziś pozostaje nieznane.

 

Materiały zebrał i opracował Marek Strzeszewski „nauczyciel”.

Źródła:

  1. Wasiewicz, J.Wilbik Krótki zarys organizacji Okręgu Nowogródek (w) Ze wspomnień żołnierzy AK Okręgu Nowogródek oprac. E.Wawrzyniak, Warszawa 1988 .
  2. Erdman Droga do Ostrej Bramy, Warszawa 1999 .
  3. Krajewski Na Ziemi Nowogródzkiej „Nów” – Nowogródzki Okręg AK, Warszawa 1997.
  4. Krajewski, T.Łubaszewski Jan Borysewicz „Krysia”- Legenda Nowogródzkiej Armii Krajowej, Biuletyn IPN nr 1-2 (96-97), Warszawa 2009.